www.mirime.bekst.pl

bekst | ulath | mirime | ozz | lenar | samlis | everlyn | toovedido | RSS

Dary ulg? w biedzie

- Rzuci?y si? nam na szyje zaniedbane dzieci. Las wyci?gni?tych r?k rozdziela? d?ugo wyczekiwane dary. To nie by?y prezenty maj?ce uprzyjemni? dzieci?stwo, ale pozwalaj?ce prze?y? - powiedzia? ,Krakowskiej" Tadeusz Szczepaniak, pracownik krakowskiego Biura Polskiej Akcji Humanitarnej, który wróci? z Rumunii. Przebywa? tam wraz z konwojem, który zawióz? do sieroci?ca artyku?y spo?ywcze, witaminy, ?rodki czysto?ci.<p>- Tam jest bardzo biednie, dzieci niecierpliwie wygl?da?y naszego przyjazdu. Spotkania z nimi by?y bardzo wzruszaj?ce. <p>- Wiemy, jak cenna jest taka pomoc, gdy ka?dego dnia do garnka zagl?da im g?ód - powiedzia? nam Tadeusz Szczepaniak. Wraz z nim do po?o?nej w trudno dost?pnych górach miejscowo?ci Valea Plopuli pojecha?y jeszcze trzy osoby - pracownicy i wolontariusze krakowskiego PAH. Dzie? pó?niej dojecha?a jeszcze grupa 15 studentów medycyny i psychologii, z Gda?ska i Szczecina, a tak?e dwójka lekarzy. Wszyscy zg?osili si? dobrowolnie, by pomóc potrzebuj?cym ludziom. <p>To ju? czwarty konwój krakowskiego PAH, który dotar? na te tereny. Dzi?ki polskiej pomocy, a tak?e wsparciu organizacji charytatywnych z innych krajów, 170 mieszka?ców sieroci?ca ma co je?? i w co si? odzia?. W o?rodku za?o?onym i prowadzonym przez prawos?awnego ksi?dza Nicolae Tanase, mieszkaj? dzieci osierocone i porzucone przez rodziców alkoholików i kryminalistów. A tak?e m?ode, samotne matki, nie maj?ce si? gdzie podzia?. Rumu?skie pa?stwo na dzia?alno?? o?rodka nie daje ani grosza. Funkcjonuje dzi?ki mi?dzynarodowej, w tym krakowskiej pomocy.<p>Tym razem do podopiecznych dotar?o 300 kg m?ki, 700 kg cukru, 320 kg witamin, 60 kg proszku do prania, 121 kg r?czników i bielizny po?cielowej, 70 kg przyborów i artyku?ów szkolnych. Dary ju? zosta?y rodzielone, natomiast lekarze i studenci s? w trakcie badania wszystkich mieszka?ców o?rodka, bo le?y on tak daleko od innych osad ludzkich, ?e rzadko zagl?da tu miejscowy lekarz. <p>- Przyj?to nas bardzo serdecznie. Ci ludzie s? biedni, ale bardzo serdeczni i ?yczliwi. Wspólnym wysi?kiem buduj? w?asny szpital. Tak pragn?, by nareszcie stan??, ?e ceg?y i pustaki nosz? nawet dzieci - opowiada Tadeusz, który pierwszy wróci? do Krakowa.




17359 |4303 |14193 |18356 |21205 |13579 |20540 |10813 |1151 |14148 |


Domki w Pobierowie Przetwornik prądu liga angielska Aminokwasy BCAA odśnieżanie